Znalazłam pracę

Maria z Legnicy

Chciałam złożyć świadectwo otrzymania łask przez wstawiennictwo św. Józefa. Dokładnie w miesiąc po zakończonej Nowennie do św. Józefa, w której polecałam prośbę o pomoc w znalezieniu pracy, po dość dziwnym zbiegu okoliczności, zapytano mnie czy mogłabym podjąć pracę jako księgowa, czyli zgodnie z wykształceniem i zamiłowaniem, co ciekawe w Caritas, o czym marzyłam od lat. Stała się cała seria cudów. Blisko trzy lata byłam bez pracy, bez środków do życia. Nagle też obiecano mi pracę we Włoszech, przed czym bardzo się broniłam. Mam prawie 50 lat i nie chcę „za chlebem” na starość wyjeżdżać za granicę. Wszystko wskazuje na to, że pomimo moich braków św. Józef okazał się szczodry. Na koniec chciałam powiedzieć bezrobotnym, że ten czas jest czasem danym przez Pana Boga, aby więcej czasu poświęcić na modlitwę oraz uczestniczyć każdego dnia we Mszy św. i zaufać wbrew wszystkiemu. Nauczyłam się tego będąc blisko 7 lat bezrobotną. Gdy pokładałam ufność w ludziach nic z tego nie było, gdy zaufałam Panu Bogu stał się cud. Pan Bóg naprawdę nosił mnie na rękach i niczego mi nie brakowało, ale pamiętam aby za wszystko co mam i za to czego nie mam Panu Bogu dziękować.


W: Sanktuarium w Kaliszu.