Antoni K. Janicki: Święty Józef

Niedziela: Edycja szczecińska 17/2003

Oblubieniec, mąż, opiekun, prawy człowiek pracy

Wiedza ludzi morza o niektórych świętych ich patronach nie byłaby pełna, gdybym nie zaliczył do nich św. Józefa - oblubieńca, męża Najświętszej Maryi Panny i opiekuna Jezusa, Syna Bożego. Chociaż w całej Ewangelii mało znajdujemy wzmianek o św. Józefie, to jednak właśnie dzięki niej jawi się on wciąż ludziom jako człowiek prawy, o czułym sercu i wielkiej pobożności, który potrafił tak wiele od siebie wymagać. Patrząc dzisiaj - wyłącznie przez pryzmat Ewangelii - na jego życie, widzimy, jak bardzo ten starozakonny potomek rodu Dawidowego z Nazaretu umiał kochać, troszczyć się o rodzinę, szanować, współczuć i przebaczać.

Papież Jan Paweł II wymienia cztery podstawowe zadania stojące przed każdym mężem i ojcem. Są nimi: wielkoduszna odpowiedzialność za życie poczęte pod sercem matki; troskliwe pełnienie obowiązku wychowania dzieci, dzielonego z żoną; praca, która umacnia rodzinę i utwierdza ją w jedności oraz dawanie świadectwa dojrzałego życia chrześcijańskiego. Aby podołać - tak jak św. Józef - tym zadaniom, mężczyzna powinien posiadać wiele pozytywnych, wykształconych w sobie cech, jak np. miłość, stałość, opiekuńczość, zdecydowanie, konsekwencję w postępowaniu, sprawiedliwość, spokój, opanowanie, dobroć, umiejętność, zaufanie, stanowczość... i wiele innych.

Św. Józefowi udało się zrealizować te zadania w sposób wręcz nieprzeciętny, jak na czasy, w których żył. Nazwany przez Ewangelistę "człowiekiem prawym" dał mężom i ojcom wszystkich epok i kultur przykład całkowitego oddania i poświęcenia swojej rodzinie. Choć Józef nie był prawdziwym ojcem Jezusa - stał się nim przez małżeństwo z Maryją - przekazał Jezusowi swe pochodzenie i genealogię, ósmego dnia po narodzeniu poddał Dziecię obrzezaniu, opiekował się Nim oraz Jego Matką w Betlejem i podczas ucieczki do Egiptu. To on uczył wraz ze swoją żoną Maryją Syna Bożego modlitw, jakie każdy Izraelita codziennie odmawiał oraz tekstów biblijnych. Przekazał Jezusowi swe umiejętności zawodowe stolarza - cieśli, przez co wprowadził Syna Bożego w życie społeczne własnego narodu i środowiska, w którym Jezus wzrastał i przygotowywał się do swojej misji zbawczej. To pod opieką Józefa w Nazarecie Jezus "czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi" (Łk 2, 52) czytamy w Ewangelii.

Dla nas, ludzi współczesnych, św. Józef jest ciągle aktualnym dowodem na to, że prawdziwe ojcostwo jest możliwe również do realizacji także przez tych, którzy nie są ojcami na sposób ciała - a więc kapłanów, zakonników i mężczyzn żyjących samotnie czy w odosobnieniu. Święty Józef, jako opiekun Syna Bożego, był kimś wyjątkowym w historii ludzkości i Bożego Zbawienia. Stał się, gdy poznał Maryję, niezwykłym człowiekiem, na którym można ciągle polegać - uświęconym przez wiarę, miłość i pracę. Sumiennie wykonywał swoje obowiązki aż do naturalnej śmierci, która nastąpiła prawdopodobnie, przed tym, nim Jezus wraz ze swoją Matką przybyli na wesele w Kanie Galilejskiej. Gdyby było inaczej - dowodzą teolodzy i badacze Pisma Świętego - to wypowiedziane przez Jezusa podczas całej Jego działalności mesjańskiej, którą rozpoczął właśnie na tym weselu, słowa o ojcu - nie byłyby tak jednoznaczne.

Czuły oblubieniec i mąż Najświętszej Maryi Panny - zasłużony patron mężczyzn i ojców oraz współcześnie także ludzi pracy, wielu rzemieślniczych zawodów, związków i korporacji zawodowych, solidarności międzyludzkiej - jest doskonałym wzorem do naśladowania dla marynarzy, rybaków, dla każdego człowieka na lądzie i morzu.