16/ Tajemnica św. Józefa: Czemuś nam to uczynił?

Dopiero po trzech dniach znaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami i [...] zadawał im pytania. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: "Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie" (Łk 2, 48).
To Maryja wyraża Jezusowi zdziwienie graniczące z wyrzutem: "Czemuś nam to uczynił?". Uświadamia Mu wagę Jego czynu, ukazując skutki jego postępowania: lęk Józefa, Jego ojca, i swoje własne cierpienie, związane z cierpieniem Józefa. Po raz pierwszy - i jedyny - Maryja, zwracając się do Jezusa, nazywa Józefa Jego "ojcem". Rzeczywiście, uważa go za ojca Jezusa, skoro jest on Jej mężem.

Widzimy również po raz pierwszy i jedyny, że Maryja wypytuje Jezusa, prosząc Go, by wyjaśnił swoje postępowanie. To pokazuje, jak bardzo musi być zmieszana: wydaje się u kresu wytrzymałości, zapewne ze względu na niepokój Józefa, jego lęk. Dla tego sprawiedliwego, prawego człowieka takie wydarzenie musi być bardzo trudne - tak niespodziewane, nienormalne, irracjonalne i niezrozumiałe! Maryja dzieli z Józefem jego niepokój, łączy się z nim w swoim sercu. Gdyby była sama, z pewnością zamilkłaby, nie powiedziałaby ani słowa. Ale Józef jest obecny, a on nie pojąłby Jej milczenia, jest bowiem w najwyższym stopniu strapiony, zalękniony. Cierpi, ponieważ jest człowiekiem sprawiedliwym, kocha Maryję i nie jest w stanie patrzeć na Jej ból; cierpi jako ojciec, bo przestał rozumieć, na czym polega jego odpowiedzialność za Jezusa ani jak powinien ją sprawować.

Maryja i Józef, głęboko miłujący się nawzajem, przeżywają to bolesne wydarzenie pomagając sobie wzajemnie. Oczywiście dają sobie oparcie, ale również dają sobie nawzajem powód do cierpienia: Józef dźwiga krzyż Maryi, a Maryja dźwiga krzyż Józefa. Krzyż ojca i krzyż matki. Każde niesie krzyż drugiego pomagają sobie wzajemnie, ale także przysparzają sobie nawzajem nowych cierpień. W tym kontekście można lepiej zrozumieć pytanie zadane przez Maryję Jezusowi, będące być może bardziej modlitwą niż pytaniem, modlitwą za Józefa: "Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie [...]". Maryja z pokorą przyłącza się do Józefa; przeżywa to samo, co on.

W: Marie-Dominique Philippe OP, Tajemnica św. Józefa, Warszawa 2011.