Biblijna droga krzyżowa ze świętym Józefem

Biblijna droga krzyżowa, która zainicjował papież Jan Paweł II, różni się od tradycyjnej Męki Pańskiej. Jest tyle samo stacji, jednak oparte są one wyłącznie o sytuacje, które znamy z lektury Pisma Świętego. Ewangelie nie wspominają nic o upadkach Chrystusa czy o Weronice, która otarła Mu twarz. Te sceny zapewne wydarzyły się naprawdę, jednak biblijna droga krzyżowa proponuje nam nieco inne spojrzenie na tragiczne wydarzenia związane z Golgotą.

Zachęcamy do nabożeństwa poniższej biblijnej drogi krzyżowej, w której cieniu pojawia się święty Józef. Przyglądając się jego życiu, można dostrzec, że wyróżniały go te same cechy, które charakteryzowały Chrystusa podczas ostatnich godzin Jego ziemskiego życia.

Niech każda ze stacji pomoże nam spojrzeć na nowo na naszą indywidualną drogę krzyżową. Niech ta modlitwa przemienia nasze serca, a szczególnym opiekunem i wsparciem na tej drodze będzie święty Józef.

Stacja I – Jezus w agonii w Ogrodzie Oliwnym
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.

Jezu, jak bardzo musiałeś cierpieć i być przerażony wiedząc, co Cię czeka w najbliższych godzinach. Jak bardzo musiałeś się bać. Pomimo tego nie poddałeś się. Miałeś pełne zaufanie do swojego Ojca i wiedziałeś, że tak trzeba postąpić.

Święty Józef także w swoim życiu odznaczał się ogromnym zaufaniem względem woli Boga. Mimo że miał prawo postąpić inaczej, wziął do siebie brzemienną Maryję i podjął się opieki nad Jezusem. Ufał każdego dnia, że Słowo dane mu przez Boga jest warte wszelkich poświęceń.

Panie Jezu, naucz mnie na przykładzie świętego Józefa ufać Twojej woli i zachęcaj, abym każdego dnia z przekonaniem prosił: „Jezu ty się tym zajmij”.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja II – Jezus zdradzony przez Judasza i opuszczony przez swoich uczniów
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.

Ciężkie chwile są nieodłączną częścią naszego życia. Bolą one podwójnie, gdy przeżywamy je w samotności. Tak było również w Twoim przypadku, Jezu. Judasz swoją zdradą rozpoczyna najtrudniejszy etap Twojego życia, a uczniowie, którzy ciągle byli przy Tobie, nagle znikają. Nie miałeś nikogo, z kim mógłbyś podzielić swój trud. Mimo to nadal ich kochałeś i wiedziałeś, że cierpisz również dla nich.

Wiadomość o ciąży Maryi była dla Józefa trudnym momentem. Pozostał on sam z myślami, co powinien zrobić dalej. To właśnie miłość pozwoliła Józefowi przezwyciężyć pokusę odrzucenia Maryi i przyjąć ją wraz z Jezusem do siebie. Miłość potrafi dokonać rzeczy niemożliwych.

Panie Jezu, naucz nas kochać naszych przyjaciół i bliskich zwłaszcza wtedy, gdy przeżywamy trudne momenty i czujemy się przez nich opuszczeni. Naucz nas patrzeć na drugiego człowieka ze zrozumieniem i sercem pełnym miłości.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja III – Jezus skazany przez Sanhedryn
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył.

A więc stało się. Ci, którzy nie wierzyli, że jesteś Bogiem, skazali Cię na bolesne cierpienie i śmierć. Mogłeś się jeszcze wycofać, zawrócić, lecz nie chciałeś tego zrobić. Jezu, przychodząc na świat, wziąłeś odpowiedzialność za każdego człowieka. Dobrego i złego. Tego, który już odszedł i tego, który się jeszcze nie narodził. Nie bałeś się być za nas odpowiedzialny.

Męski jak św. Józef

To jego Pan Bóg wybrał na małżonka dla tej jedynej, najcudowniejszej kobiety, jaka chodziła po świecie - Matki samego Boga. Musiał być zatem mężczyzną wyjątkowym. Jednak, aby zachwycić się św. Józefem, potrzeba choć trochę wgłębić się w jego historię zapisaną na kartach Biblii, z której osnute milczeniem i ciszą wielkie czyny świętego Cieśli z Nazaretu przemówią do nas bardziej niż wrzaskliwość światowych idoli.

- Od 40 lat żyję w małżeństwie. Zajmując się tematyką rodziny, przeczytałem 20 lat temu "Redemptoris Custos", adhortację Jana Pawła II na temat św. Józefa, ale głębię ideału tej postaci zacząłem odkrywać dopiero w momencie, kiedy 10 lat temu przybliżyłem się do wspólnoty Mężczyźni św. Józefa. Zacząłem sięgać po wartościowe książki o św. Józefie, a kulminacja mojej fascynacji Opiekunem Pana Jezusa miała miejsce w ubiegłym roku, gdy redagowałem książkę "Maryja i Józef - niezwykłe małżeństwo" i musiałem zgłębić różne materiały na jej potrzeby. To był przełom, w pełnej perspektywie ujrzałem niezwykłość tej postaci - opowiada dr hab. Mieczysław Guzewicz, biblista, autor książek poświęconych małżeństwu i rodzinie.

Niby wszyscy znamy szlachetną postawę Józefa, który najpierw postanawia oddalić potajemnie brzemienną Maryję, a potem przyjmuje słowa anioła dane mu we śnie. Ale czy naprawdę zdajemy sobie sprawę z tego, czego Józef wówczas doświadczył? - Józef i Maryja stali się najdoskonalszym w historii małżeństwem. Od czego jednak zaczyna się ukazywanie Józefa w Piśmie Świętym? Od potężnych perturbacji w tym małżeństwie. W sytuacji kiedy on się dowiaduje, że Miriam, jego ukochana żona, jest w stanie błogosławionym, przeżywa szok. To jest w Ewangelii opisane jednym wyrażeniem, że postanowił oddalić ją potajemnie, ale przecież to był potężny życiowy dramat - akcentuje biblista i zachęca do wyobrażenia sobie tego wyjątkowego małżeństwa osób o czystej, niespotykanej duchowości i momentu, kiedy On dowiaduje się, że Ona oczekuje narodzin nie jego dziecka.

Świadek bezwarunkowej wierności

- Nie możemy na św. Józefa od razu patrzeć jak na mistyka, ale jak na człowieka, który przeżył głębokie załamanie, zawód. Był zdruzgotany, nie widział już żadnej możliwości, aby ich związek trwał. Gdy sobie to uświadomiłem, św. Józef przybliżył się do mnie, stał się taki bardzo zwyczajny. Dlaczego to podkreślam? Abyśmy my, mężczyźni, mieli świadomość, że to jest nieuniknione w małżeństwie. Bo jeśli Oni to przeżyli, to co dopiero my. Jednak w takich dramatycznych sytuacjach, gdy po ludzku wszystko wydaje się stracone, św. Józef daje nam swoją postawą zupełnie niezwykły przykład - podkreśla nasz rozmówca.

Najpierw w wymiarze ludzkim - jako człowiek szlachetny i sprawiedliwy - Józef podejmuje decyzję o cichym oddaleniu Maryi, choć mógł Jej wtedy wręczyć list rozwodowy - jednak wówczas musiałby podać przyczynę oddalenia żony, a to doprowadziłoby do śmierci nie tylko Maryi, lecz także Dzieciątka pod Jej sercem. Ta decyzja Józefa już zachwyca, ale na kolana powala jego postawa po tym, gdy we śnie przychodzi do niego anioł. - Kiedy anioł mówi Józefowi, że Dziecko, które poczęło się w Maryi, jest z Ducha Świętego, On to po prostu bez żadnego zająknięcia przyjmuje, choć przecież wówczas nikt z Izraelitów nie wiedział, kto to jest Ducha Święty, nie było pojęcia Trójcy Świętej. Józef mógł jedynie przypuszczać, że to cud, a że Bóg cuda sprawia, więc Dziecko poczęło się w wyniku Bożej interwencji. Po ludzku niewiele mu to wszystko wyjaśniło, ale On nie pyta, jak to możliwe, żeby w organizmie kobiety poczęło się dzieciątko bez udziału mężczyzny, tylko przyjmuje wszystko z wiarą i ufnością - wyjaśnia dr hab. Mieczysław Guzewicz i dodaje, że w św. Józefie znajduje wzorzec, jak powinna wyglądać jego postawa jako człowieka, który stara się żyć wiarą.

Siła wspólnoty

Ta bezwarunkowa wierność Bogu św. Józefa, otwartość na Boże prowadzenie są imponujące także dla Andrzeja Lewka, lidera wspólnoty Mężczyźni św. Józefa. - Wierność św. Józefa zadziwia mnie w swej prostocie. Kiedy Pan Bóg do niego mówił, On po prostu realizował to, co usłyszał, i dlatego doświadczał cudów w swoim życiu. Cudem była Maryja, cudem był Jezus. To były dwa największe skarby, jakie Józef mógł dostać od Boga, który Mu zawierzył i nigdy na Józefie się nie zawiódł - mówi pan Andrzej, który sam doświadczył cudownego uzdrowienia po ciężkim wypadku, idąc za natchnieniami, które podsyłał mu Bóg. - Gdy czytamy Ewangelię, widzimy stuprocentową zgodność pomiędzy Bożą wolą dla życia św. Józefa a Jego postawą i realizacją Słowa Boga. To coś, czego chciałbym się nauczyć i nauczać tego innych mężczyzn, żebyśmy byli tak wrażliwi na Boga i na to, co do nas mówi - stwierdza lider Mężczyzn św. Józefa.

Zwycięstwo Maryi i św. Józefa w Polsce

W Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu zawierzymy dziś Opiekunowi Świętej Rodziny Naród Polski i Kościół. Samo niebo napisało scenariusz tego wiekopomnego wydarzenia. Opatrznościowy akt dokona się w Roku Świętego Józefa, w pierwszy czwartek miesiąca, kiedy trwa szczególna modlitwa w Domu św. Józefa w Kaliszu, i w 450. rocznicę cudu różańcowego pod Lepanto.

Zawierzamy się opiece św. Józefa w czasie wyjątkowo ciężkim dla Polski i dla Kościoła. Walka o duszę świata wchodzi w decydującą fazę. Kto jak nie św. Józef, postrach duchów piekielnych, przeprowadzi nas przez ciemności ku światłu prawdy? Kto jak nie Głowa Świętej Rodziny pomoże ocalić małżeństwo i rodzinę przed demonicznym atakiem? Kto jak nie św. Józef zaniesie Chrystusa narodom dokonującym apostazji?

Ksiądz prałat Jacek Plota, kustosz Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, podkreśla, że poprzez Akt zawierzenia Pan Bóg posyła do nas św. Józefa z misją roztoczenia specjalnej opieki nad Polską i Kościołem. - Święty Józef, tak jak Maryja, jest dany ku obronie naszego Narodu, by nas strzec, bronić od złego w tych trudnych czasach. Przychodzi, by uchronić wiarę dzieci i młodzieży. Przede wszystkim jednak zostaje nam ukazany jako wzór wiary, zaufania Bogu do końca, posłuszeństwa woli Bożej, słuchania słowa Bożego - akcentuje ks. Jacek Plota.

Ocali Kościół

W Roku św. Józefa Polska jako drugi kraj na świecie oddaje się w opiekę Patronowi Kościoła. Wcześniej, w maju, uczyniły to Filipiny. Bardzo liczne są w całym świecie konsekracje diecezji, parafii, zakonów, wspólnot czy rodzin. Tak wypełnia się Boży plan, w którym św. Józefowi powierzone zostało wyjątkowe zadanie: ocalenie Kościoła i ludzkości przed zagładą:

- Ostatnia odsłona objawienia fatimskiego ukazuje, jak św. Józef wraz z Dzieciątkiem Jezus błogosławi cały świat. Marta Robin, jedna z największych mistyczek Kościoła katolickiego, mówiła, że św. Józef będzie patronem trzeciego tysiąclecia. Papież Franciszek ustanawia Rok św. Józefa. Te znaki mówią, że Bóg zawierza mu misję obrony Kościoła, która będzie związana przede wszystkim z ochroną rodziny. Wiemy, że Matka Boże powiedziała Siostrze Łucji, że ostateczna bitwa między Bogiem a Szatanem rozegra się o małżeństwo i o rodzinę. Na ten czas właśnie św. Józef ma być szczególnym patronem każdej rodziny, która mu się zawierzy - wskazuje ks. Dominik Chmielewski SDB, znany rekolekcjonista, opiekun Wspólnoty Wojownicy Maryi.

Święty Józef opiekował się Jezusem Chrystusem, więc również jest tym, który ma Go strzec w Kościele. - Widzimy dzisiaj wielkie zamieszanie dotyczące nawet podstawowych doktryn chrześcijańskich, wielu teologów zaczyna kwestionować fundamenty wiary. Można odnieść wrażenie, że mówimy o różnych Jezusach w różnych aspektach filozoficznych i teologicznych. Święty Józef dlatego zostaje posłany z nieba, aby ochronić Jezusa z Ewangelii w Kościele, Jezusa Ewangelicznego. Nie Jezusa filozofów, nie Jezusa New Age, nie Jezusa liberałów, nie Jezusa libertynów, nie Jezusa masonów, tylko Jezusa, który jest objawiony w Ewangeliach. Ma również chronić prawdziwe Magisterium Kościoła - podkreśla ks. Chmielewski.

Cuda większe niż Lepanto

Święty Józef występuje na kartach Ewangelii zawsze jako oblubieniec Maryi, Jej obrońca w relacji małżeńskiej. To kolejne wskazanie na dzisiejsze czasy, gdy pobożność maryjna jest często dyskredytowana i ośmieszana. Niebo kładzie swoją pieczęć na Akcie zawierzenia.

Przypomina o tym przypadająca dziś 450. rocznica zwycięstwa wojsk chrześcijańskich nad armię muzułmańską w bitwie morskiej pod Lepanto 7 października 1571 r. Wtedy miał miejsce pierwszy różańcowy cud, gdy na wezwanie Papieża Piusa V katolicka Europa na różańcu modliła się o oddalenie islamskiego zagrożenia.

- Mówimy o cudzie Lepanto, ale każdy cud wymaga, żeby ludzie uwierzyli, że Maryja jest w stanie nam pomóc, jeżeli będziemy współpracowali z Bogiem. Modlimy się o kolejny cud, żeby Polska żyła według woli Bożej, by zło odeszło z naszej Ojczyzny - zauważa Teresa Bazyko-Boratyn, rzecznik prasowy Legionu Maryi, który szerzy Różańcowe Jerycha. Inicjatorem tego dzieła i kongresów różańcowych w Polsce i na całym świecie był Anatol Kaszczuk (1912-2005), niestrudzony apostoł orędzia fatimskiego, a zarazem gorący czciciel św. Józefa.

- Wielu kapłanów zwraca uwagę, że nadeszły czasy apokaliptyczne, dlatego potrzebna jest wielka modlitwa. I widzimy, że ludzie coraz bardziej się modlą. Różaniec jest potężną bronią przeciwko złu. W 2003 roku, za wskazaniem ks. bp. Romana Marcinkowskiego, podjęliśmy szturm modlitewny, wzywając do organizowania Różańcowych Jerych, by Polska żyła według woli Bożej. Ten duchowy zryw rozszerza się, wierzymy, jak mówił Anatol Kaszczuk, że uratuje nas i świat - dodaje Teresa Bazylko-Boratym.

Przyzywając opieki św. Józefa w święto Matki Bożej Różańcowej, mamy nadzieję, że spełni się prorocza wizja Sługi Bożego ks. kard. Augusta Hlonda, że nadejdzie czas, kiedy zobaczymy cuda większe niż Lepanto.

- Akt zawierzenia ma rozpocząć potężna krucjatę różańcową w naszej Ojczyźnie. to ma być wielomilionowa armia ludzi, która nieustannie modli się Różańcem o pokonanie zła, które straszliwie niszczy Polskę i Polaków - stwierdza ks. Dominik Chmielewski. - Święty Józef będzie się opiekował radykalnym, głębokim powrotem do relacji z Bogiem w naszym życiu. Chodzi o to, aby Akt zawierzenia był złożeniem całej ufności w Bogu przez Jego ręce. Święty Józef, wchodząc w naszą rzeczywistość, może uczynić wielkie rzeczy w naszym życiu i naszej Ojczyźnie - akcentuje kapłan.

Nie zmarnować daru nieba

Żeby Akt zawierzenia św. Józefowi zaowocował łaskami, które Pan Bóg przygotował dla Polski, nie może być jednorazowym wydarzeniem. Jak dowiedział się "Nasz Dziennik", 8 grudnia, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, która zakończy Rok Świętego Józefa, wszystkie parafie w całej Polsce zawierzą się św. Józefowi i wprowadzą Go do swoich wspólnot.

- Bardzo pragniemy rozpowszechnić akt zawierzenia Narodu Polskiego i Kościoła. Ksiądz biskup kaliski Damian Bryl zwróci się ze specjalną odezwą do diecezji, z Narodowego Sanktuarium św. Józefa chcemy wysłać do każdej parafii Akt zawierzenia, aby został odczytany i przyjęty przez wiernych - informuje ks. Jacek Plota. - Święty Józef nigdy nie zostawi naszej modlitwy, wysłucha próśb i odpowie na nie. Uczyni to w swoim stylu - może będziemy musieli trochę cierpliwie poczekać, ale jeżeli uwierzymy w Jego moc, wielki szturm modlitewny wyda wspaniałe owoce - przekonuje ksiądz kustosz.

Jak powinniśmy wprowadzać w życia słowa Aktu zawierzenia, żeby nie zmarnować daru nieba?

- Pierwszy etap to codzienne odmawianie Litanii do św. Józefa. Zawarte w niej tytuły, którymi Kościół honoruje swego Opiekuna, podpowiedzą nam w konkretnych sytuacjach życiowych, dlaczego mamy wołać o pomoc do św. Józefa. Po drugie, każdy mężczyzna może codziennie brać z Niego wzór, jak stać na straży swej małżonki i dzieci, całkowicie im się poświęcić; jak być kapłanem domowym, prowadzić swoją rodzinę do głębokiego zjednoczenia się z Panem Bogiem - zaznacza ks. Dominik Chmielewski.

Jeżeli z różańcem w rękach całym sercem zawierzymy św. Józefowi i za Jego wstawiennictwem będziemy wołać do Boga, przyjdzie zapowiadane zwycięstwo.

Źródło: Małgorzata Rutkowska, Zwycięstwo Maryi i św. Józefa w Polsce, w: Nasz Dziennik nr 233/2021, 7.10.2021 r., s. 3.

Odzyskajmy dusze, które zbłądziły

Rozmowa z ks. Donaldem Callowayem MIC z USA, autorem bestselerowej książki "Konsekracja św. Józefowi"

- W Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu będzie miał miejsce uroczysty Akt zawierzenia Narodu Polskiego i Kościoła w Polsce św. Józefowi. To dla nas historyczne wydarzenie.

- Wierzę, że święto matki Bożej Różańcowej oraz Akt zawierzenia Polski i Kościoła w Polsce św. Józefowi będą źródłem ogromnej odnowy dla Kościoła i społeczeństwa w Polsce. Jak zapewne wiecie, 7 października 2021 r. upamiętnia 450. rocznicę zwycięstwa Różańca w bitwie pod Lepanto. Jakież to zatem cudowne, że uroczysty Akt zawierzenia Narodu i Kościoła w Polsce św. Józefowi odbędzie się w święto Różańca Świętego w Roku św. Józefa!

Polska to kraj szczególnie oddany Matce Bożej, Różańcowi i św. Józefowi. Przygotujcie się na wspaniałe owoce po 7 października!

- Polski Akt zawierzenia św. Józefowi dokona się w roku poświęconym Patronowi Kościoła Powszechnego. Do ogłoszenia Roku św. Józefa w Kościele katolickim przyczynił się list Księdza do Ojca Świętego Franciszka. Skąd taki pomysł, aby napisać do Papieża?

- Kiedy prowadziłem badania do książki "Konsekracja św. Józefowi, uświadomiłem sobie, że żaden Papież nigdy nie ogłosił Roku św. Józefa. Poprzez modlitwę doszedłem do przekonania, że jest to coś, co należy zrobić, zwłaszcza w świetle 150. rocznicy ogłoszenia św. Józefa Patronem Kościoła Powszechnego (1870-2020).

W maju 2019 r. napisałem list do Papieża Franciszka i pokornie poprosiłem go o ogłoszenie Roku św. Józefa dla całego Kościoła, stwierdzając, że rok 2020-2021 będzie ku temu idealny. Choć żadna w tym moja zasługa, to jednak nie posiadam się z radości, że 8 grudnia 2020 r. Papież Franciszek ogłosił Rok św. Józefa dla całego Kościoła. Chwała Panu!

- W swych wypowiedziach podkreśla Ksiądz, że obecny czas w historii należy do św. Józefa. Dlaczego?

- Sporo dziś zamieszania wokół kwestii małżeństwa, męskości, kobiecości, ojcostwa i macierzyństwa. Wiele z tych stref jest atakowanych, a na całym świecie obecnie odbywa się swego rodzaju "ojcobójstwo" (zabijanie ojcostwa). W tych szaleńczych czasach do kogo się zwrócić jako wzorca tego, co to znaczy być dobrym człowiekiem i cnotliwym ojcem, jeśli nie do św. Józefa? Po Jezusie Chrystusie jest wzorem mężczyzny, a także doskonałym mężem i ojcem. Wierzę, że Bóg zaprowadza bezprecedensowy czas nabożeństwa do św. Józefa, ponieważ nigdy tak bardzo jak teraz nie potrzebowaliśmy dobrego i kochającego ojca.

- To w Kaliszu św. Jan Paweł II wypowiedział znamienne słowa, że "Naród, który zabija własne dzieci, nie ma przyszłości". Agresywna ofensywa sił proaborcyjnych wzmaga się także w naszej Ojczyźnie.

- Tak, wizyta św. Jana Pawła II w sanktuarium św. Józefa w 1997 r. była bardzo istotnym momentem dla ruchu pro-life. Homilia wygłoszona przez św. Jana Pawła II w Kaliszu miała wymiar proroczy i była wezwaniem Wikariusza Chrystusa, by św. Józefa wprowadzić na duchowe pole walki ruchu pro-life. Niech będzie mi wolno zacytować fragment niesamowitej homilii św. Jana Pawła II. Ojciec Święty powiedział: "Anioł Pański ostrzegł to [św. Józefa], aby uciekał z Dziecięciem, bo grozi Mu śmiertelne niebezpieczeństwo. Z Ewangelii, którąśmy przed chwilą odczytali, dowiadujemy się o tych, którzy czyhali na życie Dzieciątka. Był to przede wszystkim Herod, ale także wszyscy jego poplecznicy. Liturgia słowa w ten sposób naprowadza naszą myśl na sprawę życia i jego obrony. Józef z Nazaretu, który uchronił Jezusa od okrucieństwa Heroda, staje w tej chwili przed nami jako wielki rzecznik sprawy obrony życia ludzkiego od pierwszej chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci. Pragniemy więc w tym miejscu [w Kaliszu] polecić Bożej Opatrzności i św. Józefowi życie ludzkie, zwłaszcza życie nienarodzonych - i w naszej Ojczyźnie, i na całym świecie".

- W Polsce z wielkim niepokojem obserwujemy proce odchodzenia młodego pokolenia od Kościoła. Czy to też nie powinno skłonić nas, aby z tym wszystkim "przyjść do św. Józefa"?

- Tak. Wierzę, że nabożeństwo do św. Józefa jest jedną z dróg, poprzez którą Bóg stara się odnowić ten Kościół i odzyskać dusze, które zbłądziły. Pamiętajmy: św. Józef był pierwszym misjonarzem. Przywiózł Jezusa i Maryję do pogańskiej ziemi Egiptu.

Dzisiaj potrzebujemy św. Józefa, aby na nowo przedstawił młodzieży Jezusa i Maryję. Naszym hasłem również obecnie musi być wezwanie: "Do Jezusa przez Maryję i Józefa".

- Jest Ksiądz autorem książki "Konsekracja św. Józefowi", która - jak czytamy na okładce polskiego wydania - odmieniła życie tysięcy ludzi w USA. Może się Ksiądz podzielić świadectwami jakichś duchowych przemian?

- Jestem zaskoczony tak powszechną popularnością tej książki. Słyszałem o uzdrowieniu mężczyzn z całożyciowego uzależnienia od pornografii, odbudowywania małżeństw, żonach obdarzony łaską poczęcia dzieci, a nawet o kobiecie w Teksasie, która została uzdrowiona z nowotworu w fazie terminalnej. Owoców konsekracji św. Józefowi jest  tak wiele, że trudno je wyliczyć.

- Wraz z napisaniem książki "Konsekracja św. Józefowi" wyraził Ksiądz nadzieję, że zapoczątkuje ona pierwszy w historii światowy ruch konsekracji św. Józefowi. Jakie są na to szanse?

- Wygląda na to, że to faktycznie się dzieje! Sprzedaliśmy ponad milion egzemplarzy w samych Stanach Zjednoczonych, a książka jest teraz dostępna w 18 językach. Nie ma dnia, żebym nie słyszał o diecezji, parafii, grupie modlitewnej, seminarium czy klasztorze dokonujących konsekracji.

Staję wobec tego w głębokiej pokorze i wdzięczności za to, że cały katolicki świat wydaje się na nowo zakochiwać w św. Józefie lub - w wielu przypadkach - po raz pierwszy odkrywać wspaniałość św. Józefa.

- Obok kultu św. Józefa świadczy też Ksiądz w swej posłudze o mocy Różańca Świętego. Skąd umiłowanie tej modlitwy?

- Jestem konwertytą. Modlitwy różańcowej nauczyły mnie Filipinki ze Stanów Zjednoczonych, kiedy przechodziłem radykalne nawrócenie na katolicyzm. To było 28 lat temu. Od tamtej pory właściwie nie było dnia, w którym bym nie odmówił Różańca. To dla mnie duchowa lina ratunkowa. To mój duchowy miecz. Kocham Różaniec tak bardzo, że napisałem o nim 5 książek.

- Skoro katolikiem jest Ksiądz nie od urodzenia, to co zdecydowało o tym, że postanowił Ksiądz wstąpić do Kościoła katolickiego, a potem zostać kapłanem? Czy miało to związek z kultem św. Józefa?

- Moje nawrócenie na katolicyzm dokonało się przede wszystkim ze względu na Maryję Dziewicę. W młodości prowadziłem życie bardzo niemoralne i Bóg posłużył się Matką Bożą, aby mnie nawrócić.

Święta Katarzyna ze Sieny powiedziała kiedyś, że Maryja jest przynętą, której Bóg używa, aby złowić ludzkie serca. Byłem zdecydowanie jednym z tych ludzi. Maryja przyprowadziła mnie do Jezusa, i tak bardzo Ją kocham!

To właśnie po tym doświadczeniu zostałem przedstawiony św. Józefowi. Te same Filipinki powiedziały mi, żebym codziennie modlił się za wstawiennictwem św. Józefa, tak abym nauczył się być dobrym człowiekiem i zbliżył się do Jezusa i Maryi. Czynię to już od 28 lat.

- Czy mógłby Ksiądz w kilku zdaniach powiedzieć każdemu, kto się jeszcze waha, dlaczego warto zawierzyć swoje życie i wszystkie problemy Opiekunowi św. Rodziny?

- Patrzę na to w ten sposób: jeśli św. Józef był wystarczająco dobry dla Jezusa, to znaczy, że jest wystarczająco dobry i dla mnie, i dla ciebie. Sam Jezus powierzył swoje życie w ręce św. Józefa. Dlatego naśladujmy Jezusa i oddajmy się pod kochającą i ojcowską opiekę wielkiego św. Józefa! Ite ad Ioseph!

- Dziękuję za rozmowę.

Źródło: Sławomir Jagodziński, Odzyskajmy dusze, które zbłądziły, w: Nasz Dziennik nr 233/2021, 7.10.2021, s. 4.

Św. Józef pierwszym Pomocnikiem Maryi

Kazanie bł. Prymasa Stefana Wyszyńskiego wygłoszone 19 marca 1973 r. w Warszawie (fragmenty)

Długo Bóg czekał na moment, gdy przyjdzie "pełnia czasów" i sam wybierze Synowi swojemu ziemską matką, nazwaną "Łaski pełną". Podobnie "poszukiwanie" Opiekuna i Pomocnika Maryi - Józefa było przedmiotem szczególnej troski Ojca Niebieskiego. Sam wybrał Jezusowi i Matkę, i Opiekuna.

Niewiele wiemy o Józefie. Był powołany przez Boga, był Oblubieńcem Maryi, Jej prawnym małżonkiem. Wiemy, że Bóg dawał Mu wskazania, zwłaszcza gdy szło o wypełnienie zadań Maryi. Słyszeliśmy dziś w liturgii Słowa, jak Józef - nie rozumiejąc jeszcze działania Ducha Świętego - lękał się przyjąć Maryję do swego domu. Musiał więc otrzymać wyjaśnienie. Otrzymał je od zwiastuna Bożego we śnie. A gdy później trzeba było bronić Dziecięcia Jezusa przed zagrożeniem ze strony Heroda, Józef otrzymał rozkaz udania się do Egiptu. Gdy zaś przyszedł czas powrotu, znowu otrzymał polecenia od Boga.

Bóg traktował Józefa jako prawdziwego i odpowiedzialnego Opiekuna i Pomocnika Maryi. Mógł przecież zwiastun Pański powiedzieć do Maryi: "Weź DZiecię i idź do Egiptu... weź Dziecię i wracaj do domu swego", a jednak powiedział to Józefowi. Już przedtem rozmawiał z Nią Anioł Pański, zwiastując Jej, że zostanie Matką Syna Bożego. Później jednak rozmawiał tylko z Józefem, uznając w Nim Opiekuna i Pomocnika. I zadanie to Józef wypełnił.

Był mężem sprawiedliwym - daje nam o tym świadectwo dzisiejsza Ewangelia. Miał wszystkie walory i przymioty potrzebne do wypełnienia wyznaczonego Mu zadania. Był posłuszny Bogu. Przyjmował zlecenia trudne - wędrówki do nieznanego, dalekiego Egiptu - i trwał niejako w ciszy; głosu Jego nie słyszano. [...] Wrażliwy na głos Boży, był wiernym wykonawcą poleceń danych mu przez Boga. Oto prfqawdziwy Pomocnik Maryi w dziele zleconym Jej przez Ojca Niebieskiego, przez Ojca Jej i Jej Bożego Syna - Boga-Człowieka, Jezusa Chrystusa. Maryja więc już od początku miała swojego Pomocnika.

Maryja jako Matka Kościoła dziś także potrzebuje pomocników

Gdy dzisiaj mówimy w Kościele Bożym o dziele "Pomocników Maryi Matki Kościoła", to niekiedy ludzie się wahają: Dlaczego mówić o pomocnikach Matki Kościoła, a nie mówić wprost o pomocnikach Kościoła Chrystusowego, o pomocnikach Chrystusa? Przecież pomoc Kościołowi jest naszym obowiązkiem... Ale dzisiaj, w uroczystość Świętego Jóżefa, powinniśmy sięwyzbyć wszelkich wątpliwości, czy szłuszną jest rzeczą, aby Maryja miała swoich pomocników, skoro sam Ojciec Niebieski dał Jej Pomocnika w osobie Józefa. Widocznie jest to droga właściwa. Za pierwszym Pomocnikiem mogą więc pójść inni. Możemy nasladować Jego sprawiedliwość, delikarność i wrażliwość na głos Boży, Jego czujność nad Bożym Dziecięciem. [...]

Najważniejszą sprawą - pomoc polskiej rodzinie

Zawsze, ilekroć Kościł otrzymuje jakieś wskazania, musimy pamiętać, że Kościołem Bożym jesteśmy my wszyscy - biskupi i kapłani, Wy - dzieci i młodzież, i wy - rodzice, matki i ojcowie. Jeżeli zaś Bóg złączył tych Dwoje - Jezusa i Maryję - we wspólnym dziele w Kościele świętym, i do pomocy Maryi dał Jóżefa - Opiekuna Kościoła, to słusznie możemy nazwać Go dzisiaj pierwszym Pomocnikiem Matki Kościoła. Jest On dla nas wzorem i przykładem, jak mamy pomagać Maryi Matce Kościoła, jak stać się Jej pomocnikami.

Najpierw mamy Jej pomagać tak jak Józef w Nazarecie - w rodzinie! [...]

Pragnęliśmy, aby stworzono rodzinie taką atmosferę, która by przyczyniła się do podniesienia autorytetu ojca i matki w rodzinie i poprawiła warunki, w jakich mają wypełnić to najdonioślejsze zadanie dla Kościoła, Narodu i państwa.

Trzeba, rzeczywiście, wiele nad tym pracować. Mamy dzisiaj tak potężne środki przekazu społecznego: prasę, radio, film, telewizję! Czy wszystko jest tam w porządku? Zdaje się, że gdy idzie o prasę, nastąpiła pewna poprawa. Mniej jest artykułów bluźnierczych przeciwko Kościołowi i moralności chrześcijańskiej. Mniej też jest pornografii, chociaż jeszcze niektóre pisma społęczne jej hołdują. W prasie jest więc trochę lepiej. Zaczęto nawet coraz więcej pisać o rodzinie, o rodzicach, o prawach i warunkach pracy rodziców. [...]

Zaczęto wreszcie myśleć o matce pracującej, o tym, aby praywrócić ją rodzinie, stworzyć takie warunki ekonomiczne dla ojców rodzin, aby matki nie musiały całego swego czasu spędzać poza domem w fabryce, biurze czy urzędzie - ze szkodą dla wychowania dzieci. [...]

Natomiast brak jeszcze takich zmian w telewizji. Wiele programów zawiera najrozmaitsze nieprzyjemne, nieżyczliwe aluzje: niektóre sztuki telewizyjne są obrazą moralności chrześcijańskiej, czystości i skromności. [...]

Czego pragniemy dla rodziny polskiej?

Gdy dzisiaj mówimy o współziałaniu Józefa z Nazaretu z Maryją w dziele powierzonym im przez Ojca Niebieskiego, to na ich przykładzie uczymy się, że potrzeba w rodzinie dwojga serc i dłoni, potrzeba życzliwości i czasu, aby osiąnąć należyty rezultat wychowania. Potrzeba tego dzisiaj każdej rodzinie polskiej! Nie poprawi się sytuacji w rodzinie, nie przezwycięży się niepokojów współczesnych, jeżeli nie przywróci się dzieci i młodzieży rodzicom, jeśli matki nie będą mogły poświęcać więcej czasu swoim dzieciom; jeżli przynajmniej w niedziele i święta cała rodzina nie spotka się w swym domu i jeśli nie zaprzestanie się podejmowania dodatkowych przymusowych zobowiązań społecznych w czasie wilnym od pracy. [...]

Najwspanialszy Wychowawca dzieci swoich - Ojciec Niebieski - ustawia przed naszymi oczyma wzór w wymiarze niemal eschatologicnzym: Świętą Rodzinę. Ukazując, jak Opiekun Rodziny i pierwszy Pomocnik Matki Chrystusowej - Józef, wypałnia swoje zadanie opiekuńcze, ojcowskie, pragnie, aby wszyscy rodzice czerpali z tego wzoru.

Są w pedagogice ewangelicznej pewne schematy wychowawcze, które się nie przeżywają. Zawsze są na czasie. Takim właśnie schematem pedagogicznym dla każdej rodziny jest Najświętsza Rodzina - Jezus, Maryja i Józef. Trzeba tylko zabiegać o to, aby ten schemat żył i aby ten wzór się utrzymał.

Wydaje mi się, że nie tylko my - biskupi, ale i wy - rodzice katoliccy, powinniście coraz odważniej przypominać kompetentnym władzom - które jużokazały nieco zrozumienia dla tych problemów - że najważniejszą instytucją w państwie i Narodzie jest jednakże rodzina! I największe prawa społęczne, ekonomiczne, gospodarcze i polityczne należą się rodzinie! Jest ona ważniejsza dla przyszłości Narodu i państwa, aniżeli jakiekolwiek inne instytucje społeczne czy polityczne. Dlatego przede wszystkim na rodzinę trzeba znaleźć odpowiednie fundusze. Będzie to zdrowy kierunek rozwojony, zgodny z nauką chrześcijańską i z polskąracją stanu.

Źródło: Bł. Stefan Wyszyński, Święty Józef pierwszym Pomocnikiem Maryi, w: Nasz Dziennik nr 233/2021, 7.10.2021, s. 2.

W Sercu św. Józefa

Opiekował się Świętą Rodziną, a dziś nie zostawia w potrzebie uciekających się do Niego. Święty Józef, którego Papież Franciszek ogłosił Patronem tego roku liturgicznego w Kościele, otaczany jest coraz większym kultem.

W XVII wieku św. Jan Eudes wiązał ściśle kult Najświętszego Serca Pana Jezusa i Niepokalanego Serca Maryi z Nabożeństwem do Przeczystego Serca św. Józefa. W minionych wiekach rozpowszechaniny był też obrazek Trzech Serc - Jezusa, Maryi i św. Józefa. W tym roku, poświęconym Opiekunowi Świętej Rodziny, coraz więcej parafii obok nabożeńśtwa do Najświętszego Serca Jezusa i Niepokalanego Serca Maryi wprowadza także nabożeństwo do Przeczystego Serca św. Józefa. W Polsce od 1995 r. nabożeństwo do Przeczystego Serca św. Józefa szerzy Wspólnota św. Jóżefa. Jego istotą jest Komunia Święta wynagradzająca przez pięć pierwszych śród miesiąca oraz rozważanie i modlitwa w jedności trzech Serc: Jezusa, Maryi i Józefa. W tym roku, poświęconym Opiekunowi Świętej Rodziny, coraz więcej parafii obok nabożeństwa do Najświętszego Serca Jezusa i Niepokalanego Serca Maryi wprowadza także nabożeństwo do Przeczystego Serca św. Józefa. W Polsce od 1995 r. nabożeństwo do Przeczystego Serca św. Józefa szerzy Wspólnota św. Józefa. Jego istotą jest Komunia Święta wynagradzająca przez pięć pierwszych śród miesiąca oraz rozważanie i modlitwa w jedności trzech Serc: Jezusa, Maryi i Józefa.

Nieustannie odkrywamy św. Józefa

- Kult św. Józefa był żywy od początku powstania parafii. Od ponad 30 lat w każdą środę miesiąca o godz. 18.00 odprawiamy Mszę św. ku czci św. Józefa, na którą zapraszamy małżeństwa, wspólnoty i wszystkich ofiarodawców. Następnie w jedną środę jest nabożeństwo ku czci Opiekuna Świętej Rodziny, a w drugą - godzinki poświęcone św. Józefowi. Pierwszośrodowe nabożeństwo ku czci Przeczystego Serca św. Józefa wprowadziliśmy natomiast po wielkopostnych rekolekcjach poświęconych kultori św. Józefa, które prowadził ks. Dariusz Dąbrowski - dzieli się ks. Władysław Stec-Sala, kustosz sanktuarium św. Józefa w Słupsku. Kiedy został proboszczem nowo postałej słupskiej parafii, zaproponował, by nosiła imię św. Józefa, z którym sam był związany od najmłodszych lat. - Urodziłem się we wspomnienie Opiekuna Świętej Rodziny. Już jako mały chłopiec uciekałem się do św. Józefa i byłem wysłuchany - wspomina. Propozycję wybrania na patrona nowej parafii św. Józefa z zadowoleniem przyjął pełniący wówczas na tym terenie posługę ks. bp Ignacy Jeż, który został ocalony z Dachau za wstawiennictwem św. Józefa i miał wobec Niego szczególny dług wdzięczności.

- Nasza parafia w Słupsku powstała 23 marca 1990 roku, natomiast 20 maja 2015 roku została ogłoszona sanktuarium św. Józefa - przypomina kustosz słupskiego sanktuarium. Sam św. Jóżefowi zawdzięcza ocalenie z wypadku. - Podczas powrotu z pogrzebu mamy jednego z kapłanów w mojej rodzinnej parafii tuż przed Słupskiem miałem czołowe zderzenie z innym autem wyprzedzającym tira. Jechała nim rodzina z mojej parafii. Policjant powiedział, że w tak poważnym wypadku wszyscy powinniśmy zginąć, tymczasem wszyscy ocaleli - dzieli się ks. Władysław i dodaje, że tuż przed wypadkiem odmówił Koronkę ku czci św. Józefa.

W słupskim sanktuarium obecne są relikwie św. Andrzeja Bessette'a z Montrealu w Kanadzie, którzy darzył szczególnym nabożeństwem Opiekuna Świętej Rodziny. Zakonnik, pomagając przy chorych w zgromadzeniu, miał zwyczaj namaszczać bolące miejsca olejkiem, który pobierał z lampki oliwnej świecącej przed obliczem św. Józefa. Po takim zabiegu często następowała ogromna poprawa. W sanktuarium jest też kamień z Cotignac we Francji, gdzie ojawił się św. Józef.

- Cieszę się, że coraz więcej wiernych odkrywa wstawiennictwo św. Józefa. Mamy księgę łask i podziękowań, już kolejną. Wierni dziękują za nawrócenie osób powierzanych św. Józefowi, za łaskę uzdrowienia, a także skuteczną pomoc w znalezieniu męża i żony, pracy czy w kupinie mieszkania - opowiada ksiądz kustosz. Intencje do sanktuarium można wysyłać też drogą elektorniczną, są odczytywane w każdą środę miesiąca.

Potężny Patron

- Święty Józef jest mistrzem od spraw trudnych, uczy bezwględnego zaufania Bogu, często jednak przychodzi z rozwiązaniem w ostatniej chwili - zauważa ks. prał Leszek Szkopek, proboszcz parafii Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej w Ostrzeszowie, który szerzy nabożeństwo do Przeczystego Serca św. Józefa. W parafii trwa obecnie nowenna przed zawierzeniem Narodu i Kościoła w Polsce św. Józefowi, praktuykowane jest również nabożeństwo do Przeczystego Serca św. Józefa. Parafianie w Ostrzeszowie po każdym Różańcu i po Nowennie do Matki Bożej Nieustającej Pomocy odmawiają też modlitwę Papieża Leona XIII, którą nazywa się małym egzorcyzmem do św. Józefa - znają ją na pamięć jak "Ojcze nasz". Opiekun Świętej Rodziny odpowiada na prośby do Niego zanoszone, co umacnia wiarę modlących się za Jego przyczyną.

- Kiedy ponad trzy lata temu obchodziliśmy Rok Świętego Józefa w diecezji kaliskiej, pojechaliśmy z Sycowa, gdzie wówczas byłem proboszczem, kilkoma autokarami na modlitwę do sanktuarium św. Józefa. Odprawiłem wówczas Eucharystię w intencji parafianina, który leżał w szpitalu na OIOM-ie w stanie ciężkim po udarze. W czasie trwania Mszy św. - relacjonowała tę historię później jego córka - mężczyzna wstał, poodpinał wszystkie urządzenia podtrzymujące go przy żyiu i zaczął niemal normalnie funkcjonować. Niebawem wrócił do domu, z pewnymi ograniczeniami w mowie i ruchu, ale stan zagrożenia życia w jednym momencie minał - składa świadectwo ks. prał. Leszek Szkopek. I dodaje, że ogromne owoce w parafii sycowskiej przyniosła też peregrynacja wizerunku św. Józefa w rodzinach.

- W jednej rodiznie był 8-letni chłopiec, który nagle przestał jeść. Trwało to dłuższy czas - przebywał w szpitalu, gdzie podtrzymywano jego życie kroplówkami. W dniu kiedy do jego prababci przybył wizerunke św. Józefa, chłopiec w szpitalu wstał i poprowił o jedzenie. Obecnie żyje i ma się dobrze - podkreśla ksiądz proboszcz.

O nawrócenie parafii

W parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych w Olsztynie ks. prob. Mariusz Murzyński SDB w tym roku również wprowadził w pierwsze środy nabożeństwo do Przeczystego Serca św. Józefa. Modlitwie przewodzi Męski Pluton Różańcowy pw. Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Grupę tworzą policjanci, strażacy, nauczyciele, pracownicy fizyczni.

- Modlimy się szczególnie o nawrócenie parafii, w niedzielnych Mszach Świętych uczestniczy 10 proc. parafian - wyjaśnia ks. Mariusz Murzyński.

- Sam odkrywam św. Józefa na nowo. Jego figura stoi pod kościołem od strony zakrystii. Wprowadziliśmy modlitwę Leona XIII na koniec Różańca, odmawiany jest egzorcyzm do św. Jóżefa. To była nasza praktyka w nowicjacie - dodaje. W parafii jest też ikona św. Józefa, którą można zabierać do domów.

Takżę w Kórniku-Bninie ks. Franciszek Sikora stara się równolegle rozwijać kult Serc Jezusa, Maryi i św. Józefa. - Nabożeństwo zainicjowaliśmy po rekolekcjach ku czci św. Józefa, podczas których wierni przyjęli też szkaplerz św. Józefa - dzieli się ks. Franciszek.

Święty Józef nie zawodzi, a wierni coraz bardziej odwołują się do Jego wstawiennictwa w tych trudnych czasach. Wszak nabożeństwo do Przeczystego Serca św. Józefa jest pogłębieniem duchowości fatimskiej i ma nas przygotować na przyjęcie obietnicy Fatimy: tryumfu Niepokalanego Serca Maryi.

Źródło: Karolina Goździewska, W Sercu św. Józefa, w: Nasz Dziennik nr 233/2021, 7.10.2021, s. 7.

Czas św. Józefa

Szczególny czas św. Józefa - tak moglibyśmy nazwać ostatnie 150 lat, w których namacalnie dostrzegamy, jak bardzo rośnie Jego patronat nad Kościołem. To nie przypadek, że właśnie wobec coraz bardziej narastających trudności Kościół kierował swą myśl ku św. Józefowi, odkrywając, jak bardzo Jego orędownictwo i opieka mogą być dla wierzących wsparciem i pomocą.

Półtora wieku temu

Właśnie półtora wieku temu Papież Pius IX ogłosił św. Józefa Patronem Kościoła. Po przywołaniu Józefa Egipskiego, który zarządzając dobrami faraona, ocalił Izraelitów od głodu, Papież stwierdził, że Józef Egipski był obrazem Józefa Nazaretańskiego, w którym wskazał obrońcę Kościoła. Zawierzył więc Kościół przeżywający różnorodne trudności właśnie św. Józefowi. Do trudności tych, natury politycznej, należały likwidacja Państwa Kościelnego i prześladowanie wierzących w wielu państwach, zwłaszcza przez kulturkampf Ottona von Bismarcka i inne reżimy, a nadto konieczność zawieszenia obraz Soboru Watykańskiego I ze względu na sytuację wojenną w Europie. Z kolei spośród trudności natury ideologicznej wymieńmy chociażby panoszenie się modernizmu i racjonalizmu oraz innych prądów, jakie Papież wskazał, publikując słynny "Syllabus".

Niebiańska pomoc

Skierowanie uwagi wierzących ku św. Józefowi było ze strony Piusa IX gestem wręcz proroczym. Ten, który 16 lat wcześniej (w 1854 r.) ogłosił dogmat o Niepokalanej, wskazał potężnego Patrona i Obrońcę Mistycznego Ciała Chrystusa w Jej przeczystym Oblubieńcu. Co więcej, ogłaszając św. Józefa Patronem Kościoła, Papież zechciał podkreślić Jego wielką godność i zażyłość z Jezusem i Maryją, z którymi żył na co dzień i dla których własną pracą zapewniał codzienny chleb. Wątek ten podjął jego bezpośredni następca - papież Leon XIII, twórca katolickiej nauki społecznej, który ogłosił encyklikę "Rerum novarum", broniącą praw robotników. Zachęcał on do czci św. Józefa i stawiał Go jako wzór do naśladowania dla rodziców i wszystkich pracujących. Zaproponował głęboką w przesłanie teologiczne modlitwę do św. Józefa, którą do dziś się posługujemy, prosząc, aby "przez miłość, która Go łączyła z Niepokalaną Dziewicą Bogarodzicą i przez ojcowską troskliwość, jaką otaczał Dziecię Jezus [...] oddalał od nas wszelką zarazę błędów i zepsucia, przybywał z niebiańską pomocą w walce z mocami ciemności i bronił od wrogich zasadzek i od wszelkich przeciwności".

Również pierwsi Papieże XX wieku - św. Pius X i Benedykt XV, kierowali uwagę Kościoła ku św. Józefowi. Pierwszy zatwierdził Litanię do św. Józefa, którą za naszych dni ubogacił Papież Franciszek; drugi - któremu przyszło kierować Kościołem podczas pierwszej wojny światowej i pandemii zwanej hiszpanką, jaka w latach 1918-1919 zebrała obfite żniwo śmierci, mówił o potrzebie uciekania się od św. Józefa w tych "przygniatających ludzkość srogich nieszczęściach" oraz stawiał Go przed oczami świata jako patrona umierających i wspomożyciela tych, którzy odbudowują swoje domostwa po zniszczeniach wojennych.

Wzór ludzi pracy

Jakkolwiek wspomnienie liturgiczne św. Józefa  Robotnika wprowadził Papież Pius XII w 1956 r., już dziesiątki lat wcześniej w nauczaniu papieskim pojawiał się wątek godności pracy ludzkiej i jej słusznego wynagradzania, przy równoczesnym przywoływaniu św. Józefa, Cieśli z Nazaretu, jako wzoru pracy. Święty Pius X ułożył modlitwę do św. Józefa Robotnika - "wzoru wszystkich pracujących", by na jego podobieństwo "nie poddawać się znudzeniu i trudnościom, [...] nie opuszczać okazji do czynienia dobra, [...] i wszystko czynić dla Jezusa".

Równocześnie papieże wypowiadali się przeciw komunizmowi, widząc utopię tego systemu, który głosi fałszywe ideały wyrastające z błędnej antropologii i negujące w człowieku wszelki pierwiastek nadprzyrodzoności, degradując go jedynie do materii. W tym kluczu papieże ustawicznie przywoływali postać św. Józefa, "który jako przybrany ojciec Jezusa dzielił z Nim dom i warsztat pracy", i zachęcali do modlitwy za Jego przyczyną, by ustały prześladowania ze strony systemu komunistycznego i aby świat został uwolniony od tej zgubnej ideologii.

Ponadludzka ofiara z siebie

Święty Józef zajmował też poczesne miejsce w nauczaniu obu Papieży Soboru Watykańskiego II. Święty Jan XXIII, który Sobór zwołał i zapoczątkował, oddał go pod patronat św. Józefa, którego imię wpisał nadto do kanonu Mszy Świętej, by stanowiło to "uwieńczenie chwały i było echem serdecznej czci, jaką wszystkie narody katolickie otaczają Przybranego Ojca Odkupiciela".

Z kolei św. Paweł VI, który dzieło Soboru kontynuował i był pierwszym realizatorem jego uchwał, prosił św. Józefa o wstawiennictwo w dziele posoborowej reformy. Podkreślał w niej - zwłaszcza w odniesieniu do duchowieństwa - potrzebę ofiary, wyrzeczenia, często rezygnacji z własnych punktów widzenia i przyzwyczajeń, nadto z zaszczytów i próżnej pychy w pełnieniu obowiązków zleconych we wspólnocie wierzących. Zachęcał do wykonywania powierzonych zadań w duchu służby, której przykład wskazywał właśnie w św. Józefie, przypominając, że on całe swe "życie złożył w ofierze tajemnicy wcielenia i związanej z nią odkupieńczej misji", że uczynił "ponadludzką ofiarę z siebie", by służyć Chrystusowi.

Mówiący milczeniem

Na kolejną bardzo ważną, stanowiącą przeciwwagę wobec współczesnego rozkrzyczanego i pełnego hałasu świata postawę św. Józefa zwrócił uwagę dzisiejszy Papież senior Benedykt XVI. Chodzi o postawę Jego modlitewnego milczenia. Wychodząc od nauki św. Jana Pawła II z adhortacji "Redemptoris custos", Benedykt XVI podkreślił, że milczenie św. Józefa przepojone jest kontemplowaniem tajemnicy Boga w postawie całkowitej dyspozycyjności wobec Jego woli. Milczenie to wyraża nie wewnętrzną pustkę, ale pełnię wiary, która kierowała każdą myślą św. Józefa i Jego działaniem. Było to milczenie przeniknięte stałą modlitwą, adoracją i bezgranicznym zawierzeniem Opatrzności, co jest dziś tak bardzo potrzebne w świecie zbyt hałaśliwym, który nie sprzyja skupieniu i wsłuchaniu się w głos Boga.

Wzór rodziców i wychowawców

Szczególnym czcicielem św. Józefa jest Papież Franciszek. W Jego uroczystość przed ośmioma laty zainaugurował swój pontyfikat, wiele razy mówił o św. Józefie, a nadto ustanowił Rok św. Józefa i wydał list apostolski "Patris corde". Spośród wielu aspektów zwróćmy uwagę na papieskie słowa o św. Józefie jako wychowawcy, by powierzyć Jego opiece wszystkich zaangażowanych w wychowawcze dzieło młodego pokolenia.

Jak podkreślił Papież naszych dni, św. Józef starał się, by Pan Jezus wzrastał nie tylko w latach, ale i w mądrości i łasce. Innymi słowy, troszczył się o Jego rozwój integralny. Czyż nie tak powinni wychowywać swe dzieci rodzice, a nadto wychowawcy i nauczyciele? Czyż przykładem takiego wychowania nie powinny się inspirować programy edukacyjny/ I czyż nie powinien nas niepokoić fakt przenikania do nich zgubnej ideologii gender, przeciw której wielokrotnie - także w tych dniach - wypowiedział się Ojciec Święty?

Święty Józef obroni Polskę

Nie sposób, rozważając o św. Józefie jako szczególnym Patronie naszych czasów, nie odwołać się do myśli św. Jana Pawła II, w której Papież Polak zachęcał nas do powierzania św. Józefowi naszej Ojczyzny i wszystkich trudnych spraw, jakie przeżywa Polska naszych dni. Jakkolwiek od kilku lat dokonuje się nad Wisłą "dobra zmiana", nadal jest jeszcze wiele bolączek. Trudno mi, jako wieloletniemu "emigrantowi", utożsamić je wszystkie. Dostrzegam jednak, chociażby dla przykładu, jak interesy partyjne stawiane są przez wielu ponad dobro Narodu; jak w Parlamencie Europejskim szkodzą Polsce swoimi postawami - co jest niezrozumiałe - liczni europosłowie z Polski; jak panoszy się korupcja wśród wielu ludzi obdarzonych zaufaniem społecznym; jak podejmowane reformy, zwłaszcza w sektorze prawniczo-sędziowskim, objawiają brak zasad moralnych i nagminną nieuczciwość tychże środowisk; jak służba zdrowia, żądając podwyżek wynagrodzenia, szuka nie tyle zdrowych rozwiązań, ile raczej medialnej sensacji; jak krzywdzeni są rolnicy, otrzymując minimalne zapłaty za swe produkty, sprzedawane potem w sklepach za zwielokrotnioną cenę: jak niektórzy duchowni, od których ludzie oczekują szczególnego świadectwa Ewangelii, zawiedli i uwikłali się w grzechu.

Moglibyśmy kontynuować wyliczanie zaniechań. Zamiast tego, czerpiąc natchnienie z nauczania św. Jana Pawła II, popatrzmy na św. Józefa: on także musiał stawać wobec poważnych problemów, ale nigdy się nie poddawał, dla Niego nie było sytuacji bez wyjścia, bo zawsze ufał Bogu bardziej niż racjom rozumu. Niczym Abraham "wierzył wbrew nadziei" (Rz 4,18) i czynił tak, "jak Mu polecił Anioł Pański" (Mt 1,24). Zwracajmy się więc do Niego słowami modlitwy za Ojczyznę, jaką podpowiedział sam św. Jan Paweł II. Powierzajmy wstawiennictwu św. Józefa wszystkie nasze sprawy, powierzajmy Mu - słowami Papieża Polaka - "ludzi młodych przygotowujących się do zawodu, który będą wykonywać w przyszłości", powierzajmy "bezrobotnych i cierpiących z powodu kryzysu na rynku pracy", powierzajmy "rodziny oraz cały świat pracy i jego oczekiwania, wyzwania, problemy i perspektywy. [...] Niech św. Józef swym orędownictwem u Jezusa Zbawiciela wyprasza Polsce potrzebne łaski".

W ogólnoeklezjalny "czas św. Józefa" złotymi zgłoskami wpisuje się w Polsce Akt zawierzenia Kościoła i Narodu św. Józefowi. Niechaj stanowi on kolejne, szczególne i wyjątkowe ogniwo czci Przybranego Ojca Jezusa Chrystusa i Oblubieńca Jego Matki i niech przyniesie wielkie owoce duchowe przemiany i odnowy dla nas wszystkich, pozwalając nam doświadczyć ojcowskiej opieki św. Józefa w naszym życiu, w którym chciajmy zawsze kierować się wiernością Bożym przykazaniom i orędziu Ewangelii.


Źródło: O. dr hab. Szczepan T. Praśkiewicz OCD, Czas św. Józefa, w: Nasz Dziennik nr 233/2021, s. 8-9.

Bóg Mu nie odmawia

Doczekaliśmy się w kaliskim sanktuarium narodowych rekolekcji o św. Józefie - "Ojcowskiemu sercu zawierzamy". Zostały wyznaczone ważne tematy: Kościół, małżeństwo i rodzina, życie i ojcostwo. Tak bardzo potrzebujemy czytelnego znaku w czasach zamętu, a Bóg w swojej opatrzności wskazuje nam św. Józefa i Świętą Rodzinę jako świetlisty punkt orientacyjny. Stanie się to 7 października 2021 r., kiedy pod przewodnictwem ks. abp. Stanisława Gądeckiego - przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, zawierzymy św. Józefowi Naród i Kościół w Polsce. Jego pośrednictwo, tak jak Maryi, jest uczestnictwem w jedynym pośrednictwie Jezusa Chrystusa, naszego Pana i Króla.

Tajemnica zjednoczonych w miłości trzech Serc: Jezusa, Maryi i Józefa - tak bardzo widoczna na łaskami słynącym kaliskim obrazie - zabłyśnie nad naszym polskim domem. Maryja powiedziała "tak" Bogu, Józef powiedział "tak" Maryi, a w Niej powiedział również "tak" Jezusowi, przyjmując go pod dach swojego domu - wraz ze wszystkimi konsekwencjami, jakie to przyjęcie miało za sobą pociągnąć.

Jakie konsekwencje dla naszego polskiego domu niesie to zawierzenie - rozważaliśmy w nowennie przygotowującej do tego aktu. Pochylaliśmy się w naszej refleksji nad Kościołem, "gdy nadeszły trudne czasy" (Jan Paweł II), czasy "trudnej próby dla jego wiary" (Benedykt XVI). Dotykaliśmy spraw Ojczyzny, przypominając, że w naszych dziejach doznawaliśmy wielokrotnie szczególnej opieki i przywołując słowa Jana Pawła II: "obyśmy tylko w swoich dążeniach do ukształtowania nowej gospodarki, nowych układów ekonomicznych nie próbowali iść drogami na skróty, z pominięciem drogowskazów moralnych". I na koniec mówiliśmy o rodzinie - z pytaniem jeszcze aktualniejszym niż w 1991 r., postawionym przez polskiego papieża: "Co stało się z przykazaniem: "Nie cudzołóż" w naszym polskim życiu? Czy małżonkom naprawdę zależy na tym, ażeby ich dzieci rodziły się z czystych rodziców?". Powtórzyliśmy też ciągle aktualny apel wygłoszony przez Jana Pawła II w Kaliszu: "Józef z Nazaretu, który uchronił Jezusa od okrucieństwa Heroda, staje w tej chwili przed nami jako wielki rzecznik sprawy obrony życia ludzkiego od pierwszej chwili".

Świadkowie miłości

Z aktu zawierzenia w Kaliszu wyłania się apostolstwo modlitwy, ale przede wszystkim apostolstwo świadectwa, które przyniesie owoc nabożeństwa do św. Józefa. Święty Franciszek Salezy o św. Józefie mówił, że niczego Mu nie odmówią ani nasza Matka, ani Jej chwalebny Syn.

Święty Józef uczy nas czcić Maryję jako Matkę Boga, jako Tę, która ustawicznie wskazuje, że jedyną, najwyższą mądrością jest pełnienie woli Jej Syna. A pełnienie woli Chrystusa, przestrzeganie Jego nauki jest jednocześnie najprawdziwszym i największym aktem czci wobec Jego Matki. Jedność Serca Józefa i Maryi ogniskuje się w miłości do Jezusa. To Jego Najświętsze Serce wyznacza rytm Ich Serc, czyli sposób myślenia i działania.

Wielkim zadaniem duszpasterskim i duchowym będzie po tym akcie zsynchronizowanie serc Polaków z Sercami Rodziny z Nazaretu, aby w Polsce przywrócić jedność. Jedność w fundamentalnym wyborze Boga przy zachowaniu całej naszej słowiańskiej różnorodności charakterów. Solidarność w obronie wartości, dla których poświęcały się poprzednie pokolenia, solidarność w dążeniu do celów, które wyznaczył nam Bóg - choćby przez św. Faustynę, i solidarność w modlitwie, abyśmy nie poddali się zwątpieniu wobec ideologicznego potopu.

Ojciec Niebieski napełnił Serce św. Józefa czystością, aby mogło się zjednoczyć z niepokalanym, wolnym od grzechu Sercem Maryi, i posłuszeństwem, aby przyjąć pod swój dach w Nazarecie Najświętsze Serce Jezusa - źródło wszelkich cnót i błogosławieństw. Potem w Fatimie zostało dane objawienie św. Józefa dla świata i Kościoła, gdy 13 października 1917 r. - jak opisuje s. Łucja - "zobaczyliśmy po stronie słońca św. Józefa z Dzieciątkiem Jezus i Matką Bożą w bieli w płaszczu niebieskim. Zdawało się, że św. Józef błogosławi świat ruchami ręki na kształt krzyża". Posłannictwo św. Józefa ma istotną rolę w tryumfie Niepokalanego Serca Maryi zapowiedzianym w Fatimie.

Orędzie fatimskie przypomina Kościołowi i światu plan odnowy mający pierwowzór w Rodzinie z Nazaretu. Nasze narodowe zawierzenie objawia tajemnicę miłości trzech Serc i staje się także wzorem odnowy dla naszego polskiego domu. Czy uda nam się tego dokonać? Musimy pamiętać, że tego typu akty, jeśli płyną z serc pełnych wiary, przynoszą skutek właściwy modlitwie całkowitego zaufania i poddania się woli Bożej. Pochwałę takiej postawy wygłasza Chrystusa w Ewangelii o setniku (Łk 7,1-10), i syrofenicjance (Mk 7,24-30). Tego nie da się zmierzyć kryterium frekwencji.

Przewodnik w zamęcie

Rok św. Józefa, ogłoszony przez Papieża Franciszka, wyznaczył czas działania Patrona Kościoła i Opiekuna Rodzin. To czas odkrycia dla wielu ludzi nabożeństwa wynagradzającego Niepokalanemu Sercu Maryi w pierwsze soboty oraz nabożeństwa do Przeczystego Serca św. Józefa w pierwsze środy miesiąca. Wszystko po to, aby w modlitwie odnajdywać siły do wewnętrznej przemiany swojego serca. to musi być czas działania Ducha Świętego, który w brudnym świecie objawia świat czystych i zjednoczonych w miłości Serc.

Imię Józef oznacza "Bóg pomnaża" - to powinno budzić nadzieję dla naszego polskiego domu, jeśli Mu zawierzymy. Potrzebujemy św. Józefa, aby przeprowadził nas przez czasy zewnętrznego zamętu w świecie naszych ludzkich iluzji, przez ruchome piaski teologicznych opinii w samym Kościele oraz wewnętrzne i zewnętrzne zagrożenia naszej Ojczyzny. W tym akcie zawierzenia Narodu i Kościoła prosimy św. Józefa, aby został "zarządcą posiadłości", którą Mu oddajemy, aby Polska rozwijała się zgodnie z wolą Bożą i żebyśmy wszyscy dotarli do wiecznej Ojczyzny i domu przygotowanego przez Ojca Niebieskiego.

Koronka Trzech Serc

Na początku:Ojcze nasz..., Zdrowaś Maryjo..., Chwała Ojcu...

Na dużych paciorkach:Święty Józefie, który przeprowadziłeś Jezusa i Maryję przez pustynię, * prowadź nas drogami wiary, męstwa i sprawiedliwości.

Na małych paciorkach:Jezu, Maryjo, Józefie, * sprawcie, aby nasze serca biły w rytmie Waszych Serc.

Na zakończenie:

Najświętsze Serce Jezusa, * zmiłuj się nad nami.
Niepokalane Serce Maryi, * módl się za nami.
Przeczyste Serce Józefa, * strzeż i umacniaj nas. Amen.

Źródło: Ks. Dariusz Dąbrowski COr, Bóg Mu nie odmawia, w: Nasz Dziennik nr 233/7.10.2021, s. 6.

Wielki orędownik

Przed cudownym obrazem św. Józefa z krakowskiego sanktuarium modlili się święci

Przy ul. Poselskiej 21 w Krakowie mieści się klasztor Sióstr Bernardynek, a w nim kościół - sanktuarium św. Józefa, gdzie przed słynącym łaskami obrazem wierni otrzymują to, o co proszą. Potwierdzeniem tego są składane świadectwa. - Na furtę codziennie przychodzi wiele osób i zaświadcza, że za wstawiennictwem św. Józefa wyprosili łaskę, w intencji której się modlili w naszym sanktuarium - zaznacza s. Ewelina, bernardynka.

Ktoś prosił o pracę, został wysłuchany. Pewien mężczyzna przed słynącym łaskami wizerunkiem św. Józefa modlił się o dobrą żonę. Za jakiś czas przyszedł z narzeczoną. Uczestniczyli we Mszy św. dziękczynnej w przekonaniu, że poznali się dzięki orędownictwu świętego patrona.

- Wiele modlitw dotyczy prośby o dar dobrego męża i dobrej żony. Ludzie proszą św. Józefa o opiekę nad rodziną, o rozwiązanie trudnych spraw w rodzinie, o uzdrowienie z różnych chorób i fizycznych, i duchowych - wylicza s. Ewelina.

Wpisy z księdze nadzwyczajnych łask sięgają roku 1648. Obecnie siostry nie prowadzą już takiej księgi, ale wszystkie świadectwa napisane ręcznie czy przesyłane przez internet zbierają i zachowują. Ludzie o otrzymanych łaskach piszą też w podziękowaniach na stronie internetowej sanktuarium.

"Moja wdzięczność za wysłuchanie modlitw o zdrowie naszego Dzieciątka jest niewysłowiona. Składam Ci, Jezu, i Tobie, Matko Przenajświętsza, Św. Józefie ogromne podziękowania za nadzieję i opiekę. Proszę o dalsze wspomożenie dla moich dzieci i całej rodziny" - dzieli się w świadectwie Patrycja.

O działaniu św. Józefa zaświadczają wota. Za każdym z nich kryje się konkretna łaska. Ze względu na ich ogromną ilość nie wszystkie są umieszczone w gablotach w kościele, część z nich przechowywana jest w klasztornym skarbcu. - Najczęściej są to obrączki, pierścionki, biżuteria, pamiątki rodzinne, kwiaty wykonane ze szlachetnego kruszcu - zaznacza s. Ewelina.

Z woli Papieża

W ołtarzu głównym krakowskiego sanktuarium znajduje się od wieków słynący łaskami obraz św. Józefa, ofiarowany w 1627 r. przez Papieża Urbana VIII biskupowi krakowskiemu. Ojciec Święty przekazał święty wizerunek z prośbą, by w Krakowie wybudowano kościół pod wezwaniem św. Józefa. Biskup Jakub Zadzik oddał obraz na fundację nowego klasztoru swojej rodzonej siostrze, bernardynce s. Teresie Zadzik.

Matka fundatorka zaleciła siostrom - co też zapisała w dokumentach dla klasztoru przy ul. Poselskiej - wielką cześć dla św. Józefa. Zaszczepiła miłość do niego wszystkim kolejnym pokoleniom krakowskich bernardynek.

Siostry od tego czasu codziennie odmawiają Litanię do św. Józefa, a w środy celebrują nabożeństwo po mszy św. o godz. 8.00 i wieczorem o godz. 18.00. Niezwykle uroczyście jest obchodzony marzec, miesiąc poświęcony św. Józefowi. Przypadającą 19 marca uroczystość ku czci św. Józefa poprzedza dziewięciodniowa nowenna. Tradycją jest, że w samą uroczystość jednej ze Mszy św. przewodniczy metropolita krakowski.

Także siostry doznawały wielu łask za wstawiennictwem Patriarchy z Nazaretu. Pierwszy kościółek pod wezwaniem św. Józefa był drewniany. Obecny murowany wzniesiono w latach 1694-1702. Podczas wielkiego pożaru Krakowa w 1850 roku spalił się dach świątyni. Jednak po kilku miesiącach został odbudowany.

Kult trwa nieprzerwanie


- Cały czas troszczymy się o rozwój kultu św. Józefa i widzimy, jak pięknie się on rozwija. Dwa lata temu nasz kościół został podniesiony do rangi sanktuarium diecezjalnego. Od tego czasu bardzo wzrosła liczba zorganizowanych grup pielgrzymkowych - mówi s. Ewelina.

Niezawodny orędownik

Święty Józef doskonale rozumie różne sprawy, bo sam doświadczył wielu trudnych sytuacji na ziemi. Odznaczała go przede wszystkim wielka wiara i całkowite zaufanie Panu Bogu, uwierzył wbrew wszelkiej logice tego świata.

Rozmowa z Katarzyną Pytlarz, autorką książek o cudach św. Józefa

- Dzisiaj przypada uroczystość św. Józefa. Zna Pani setki świadectw łask otrzymanych za jego wstawiennictwem. Dlaczego warto zawierzyć św. Józefowi?

- Ponieważ jest on niezawodnym orędownikiem. Nikogo nie zostawi bez pomocy, nawet jeżeli - patrząc po ludzku - nie widzimy od razu jego interwencji. Święta Teresa Wielka mówiła: "Święty Józef ma takie względy u Boga, że w niebie raczej rozkazuje, aniżeli prosi, że Jezus niczego św. Józefowi nie odmówi".
Święty Józef doskonale rozumie różne sprawy, bo sam doświadczył wielu trudnych sytuacji na ziemi. Odznaczała go przede wszystkim wielka wiara i całkowite zaufanie Panu Bogu, uwierzył wbrew wszelkiej logice tego świata. Od poczęcia chronił małego Jezusa, uznając Go za swojego syna. Dlatego dzisiaj za przyczyną św. Józefa ludzie upraszają dar potomstwa - liczne świadectwa dotyczą właśnie narodzin dziecka. On wiernie opiekował się Maryją, a dzisiaj stoi na straży nierozerwalności małżeństwa, pomagając małżonkom pokonać trudności. Przytulał małego Jezusa, a dziś pomaga rozwiązać problemy wychowawcze w rodzinach. Szukał mieszkania i teraz pomaga innym w jego znalezieniu. Poszukujący zatrudnienia również szukają u niego ratunku. O tym wszystkim mówią ludzie, składając swoje świadectwa, wdzięczni św. Józefowi za otrzymane łaski.

- Czy któryś z poznanych przez Panią cudów otrzymanych za przyczyną św. Józefa szczególnie zapadł Pani w pamięć?

- Tym najbardziej znanym na całym świecie jest cud wybudowania schodów przez samego św. Józefa w klasztorze w Santa Fe, w kaplicy Sióstr Loretanek. Wiadomo też, że jednym z największych cudów za jego przyczyną było wyzwolenie obozu koncentracyjnego w Dachau. Polscy kapłani więźniowie powierzyli się św. Józefowi, a w dowód wdzięczności za ocalone życie pielgrzymowali do sanktuarium w Kaliszu, gdzie czczony jest - już od blisko czterystu lat - pierwszy wizerunek św. Józefa na świecie ukoronowany papieskimi koronami.
Wszystkie świadectwa są niezwykłe, ale jedno mnie osobiście szczególnie porusza. natrafiłam na nie, pochylając się nad łaskami i cudami otrzymanymi za przyczyną św. Józefa na progu XXI wieku. Opisy ich są przechowywane właśnie w archiwum kaliskiego sanktuarium. Warto też podkreślić, że Papież Franciszek, ustanawiając trwający obecnie Rok Świętego Józefa Kaliskiego, określił to miejsce Narodowym Sanktuarium św. Józefa.

- Czego dotyczy ten cud?

- Święty Józef ukazał się, aby ratować duszę umierającego człowieka. Śpiącego kapłana obudziło stukanie do okiennic i głos mężczyzny, aby natychmiast wstał i udał się do chorego. Głos wskazał również dokładny adres, gdzie ów umierający się znajdował. Ksiądz wstał, jednak kiedy okazało się, że za oknem nie ma nikogo, wrócił do swojego pokoju. Natarczywe wołanie się powtórzyło, ale kapłan znowu nikogo nie zobaczył. Gdy położył się do łóżka, pomimo zamkniętych drzwi do pokoju wszedł starszy mężczyzna i nakazał mu, aby natychmiast udał się pod wskazany adres.

- Co wydarzyło się dalej?

- Ksiądz zrozumiał, że jest to zdarzenie nadprzyrodzone. Zabrał z kościoła Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie i poszedł do wskazanego mieszkanie. Drzwi otworzyła kobieta. Na widok kapłana stwierdziła, że nikt go nie wzywał i że ona razem z mężem są ludźmi niewierzącymi. Jednak po wysłuchaniu opowieści księdza wpuściła go do mieszkania. Leżący w łóżku chory mężczyzna również zirytował się na jego widok. Duchowny i jemu opowiedział o starszym człowieku, który kazał mu przyjść właśnie tutaj. Chory, wysłuchawszy relacji, poprosił żonę o przyniesienie obrazu z drugiego pokoju. To był obraz św. Józefa. Kapłan rozpoznał w nim człowieka, który go zbudził...
Mężczyzna wyznał, że ten obraz dostał od swojej umierającej mamy wraz z przepisaną odręcznie modlitwą o szczęśliwą śmierć. Przyznał, że stracił wiarę, przestał wierzyć w Boga, ale ze względu na pamieć i szacunek dla zmarłej matki spełnił jej prośbę i codziennie odmawiał poleconą przez nią modlitwę. Mężczyzna wyspowiadał się, przyjął do serca Pana Jezusa, a po kilku minutach zmarł, zaopatrzony na wieczność sakramentem.

Czas św. Józefa już nadszedł

Rozmowa z ks. Dariuszem Dąbrowskim COr, proboszczem przy sanktuarium Świętogórskiej Róży Duchownej w Gostyniu

- W czasie objawienia Matki Bożej w Fatimie dzieci ujrzały św. Józefa z Dzieciątkiem Jezus błogosławiącego świat. jak rozumieć ten znak:

Wizja św. Józefa podczas październikowego objawienia fatimskiego, zamiast być rozjaśniona cudem słońca, jest raczej nam przyćmiona, gdyż głównie na nim koncentrują się komentatorzy. Większość katolików zapytanych o treść październikowego objawienia powie o cudzie słońca i suchym ubraniu po wielkim deszczu. W Bożym planie wszystko ma swoje znaczenie. Znaków ukazanych przez Niebo nie trzeba rozdzielać, lecz je łączyć: cud słońca, wizja św. Józefa oraz potrójna odsłona Maryi - jako Niepokalanej, Bolesnej i z Góry Karmel. Przez ten znak objawia się tajemnica Kościoła oraz rola, jaką Bóg wyznacza Maryi - Matce Kościoła i św. Józefowi - Patronowi Kościoła. Jestem przekonany, że tajemnica ta nie zamyka się w przeszłości tytułów, jakie otrzymał, i modlitw, którymi się posługujemy, ale otwiera na przyszłość w zadaniu, jakie Opatrzność Mu wyznaczyła w naszych czasach. Czasach orędzia fatimskiego.

- Podkreśla Ksiądz, że dziś Niebo przynagla Kościół - także poprzez objawienia w Fatimie - do odkrycia i zawierzenia naszych czasów Bogu w tajemnicy Trzech Serc - Najświętszemu Sercu Jezusa, Niepokalanemu Sercu Maryi i Przeczystemu Sercu św. Józefa.

Na początku fatimskiego jubileuszu rektor sanktuarium fatimskiego ks. Virgilio Antunes powiedział, że "Orędzie fatimskie niesie w sobie dynamikę, która lokuje je w teraźniejszości i przyszłości, gdyż mówi o tym, w jaki sposób można żyć w wierze chrześcijańskiej". To połączenie przeszłości z przyszłością widać w klasztorze św. Józefa Sióstr Karmelitanek w Pontoise we Francji, gdzie na jednym z fresków z 1617 r. znajduje się napis: "In corde Ioseph invenietis me", czyli w sercu Józefa odnajdziecie mnie. a więc już na początku XVII w. w duchowości Karmelu pojawia się nadprzyrodzona intuicja, że kult Serca św. Józefa prowadzi do spotkania z Jezusem. Dosłownie "do odnalezienia" Jezusa, co oznacza, że zostanie On zagubiony.

Od 1673 r. wizytka, św. Małgorzata Maria Alacoque z klasztoru w Pary-le-Monial we Francji, miała objawienia Chrystusa, który ukazuje jej swoje Najświętsze Serce. "To nabożeństwo - napisze św. Małgorzata - jest ostatnim wysiłkiem Jego miłości i będzie dla ludzi jedynym ratunkiem w ostatnich czasach". Kontynuację tego przesłania widzimy w formach kultu Miłosierdzia Bożego przekazanym polskiej zakonnicy - św. Faustynie Kowalskiej. W Fatimie Maryja po ukazaniu dzieciom tajemnicy 13 lipca 1917 r. mówi, że "Bóg chce rozpowszechnić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca". W październiku ma miejsce wizja, w której dzieci widzą św. Józefa z Dzieciątkiem, który "błogosławi świat". A za chwilę "Pan Jezus wydawał się błogosławić świat w ten sposób jak św. Józef". W ten sposób dopełnia się tajemnica zjednoczenia Trzech Serc.

- Milczący na kartach Biblii św. Józef wciąż czeka na odbieranie większej czci/ nadal za mało znany i rozumiemy Jego misję, a także znaczenie dla nas?

Na kartach Ewangelii Józef wcale nie milczy, tylko mówi tak, jak uczy Pismo Święte: "nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą" (1 J 3,18)! Tajemnica Trzech Serc: Najświętszego Serca Jezusa, Niepokalanego Serca Maryi i Przeczystego Serca św. Józefa - to tajemnica miłości Trójcy Świętej, która objawia się na ludzki sposób. Po pierwsze: Trzy Serca - to moc Rodziny zjednoczonej w miłości  Bożej, w której przez Jezusa mieszka cała Trójca Święta. Po drugie; tajemnica Trzech Serc - to ponowne odkrycie mocy Kościoła, który jest ludem zjednoczonym jednością Ojca i Syna, i Ducha Świętego - jak definiuje Kościół św. Cyprian. A więc w konsekwencji nabożeństwo do Trzech Serc: Jezusa, Maryi i Józefa jest pogłębieniem duchowości rodziny i Kościoła. Jakby Bóg na trzy różne sposoby chciał powiedzieć światu; kocham was w rodzinie mojego Kościoła.

Święty Józef - wzór do naśladowania

Popularna pieśń ku czci św. Józefa rozpoczyna się od słów: "Szczęśliwy, kto sobie patrona - Józefa ma za opiekuna". To nie tylko Oblubieniec Najświętszej Maryi Panny, ale również patron Kościoła powszechnego, a więc w praktyce każdego z wierzących.

O przybranym ojcu Jezusa z Nazaretu i mężu Jego Matki Maryi, czyli o św. Józefie, mamy bardzo niewiele wiarygodnych informacji. Zasadniczo sprowadzają się ona do danych zapisanych w Ewangeliach, które poświęcają mu 26 wierszy. Jego zaś imię (z języka hebrajskiego oznacza po prostu "Pan przydał, obdarzył") pojawia się tylko 14 razy. Istnieje co prawda bardzo wiele tzw. pism apokryficznych, jak np. "Historia Józefa Cieśli" z IV wieku, których autorzy żywo interesowali się życiem św. Józefa, ale nie można na nich polegać - to zazwyczaj wytworzy wyobraźni ich twórców.

Dlatego też, opierając się na przekazach ewangelicznych, niewiele pewnego możemy powiedzieć o opiekunie Świętej Rodziny. Nie znamy dat jego narodzin czy śmierci (z pewnością już nie żył, kiedy Pan Jezus rozpoczynał swoją działalność w Galilei). Nie odnotowano także żadnego słowa, które byłoby przez niego wypowiedziane. Dlatego też często określa się go w teologii mianem człowieka, który tak naprawdę przemawiał czynami, a jego prawe i sprawiedliwe postępowanie stawiane jest za wzór. Warto podkreślić, że to on odgrywał główną rolę w wydarzeniach związanych z dzieciństwem Jezusa z Nazaretu, bo przecież to jemu Pan Bóg dawał polecenia za pośrednictwem anioła odnośnie do losów Dziecięcia (por. Mt 1-2).

Św. Józef był więc prawdziwą głową Świętej Rodziny. Choć pochodził z królewskiego rodu Dawida, był zwyczajnym rzemieślnikiem, który utrzymywał siebie i swoich bliskich z ciężkiej fizycznej pracy w drewnie, metalu czy też kamieniu. Św. Justyn (ok. 100-165) podpowiada, że robił drewniane sochy oraz jarzma na woły.

Kult św. Józefa

Ikonografia prezentuje św. Józefa zazwyczaj jako człowieka podeszłego w latach, przeważnie w zbiorowej scenerii wraz ze Świętą Rodziną. Często przedstawia się go z lilią (symbolizuje m. in. czystość, niewinność, ale też chwałę i majestat) w ręku. Przez wielu czczony jest jako patron dobrej śmierci. Kościół zaś w swojej tradycji stawia go jako pierwszego wśród świętych. Pisali o nim Ojcowie Kościoła, wielcy myśliciele, jak choćby św. Albert Wielki, św. Tomasz z Akwinu czy św. Bernard z Clairvaux. Św. Teresa z Avila darzyła go wielką czcią, twierdząc, że zawsze otrzymywała od Pana Boga to, o co prosiła za przyczyną św. Józefa.

Na całym świecie mamy mnóstwo kościołów i sanktuariów dedykowanych temu świętemu. Jeśli chodzi o Polskę, najważniejszym z nich jest sanktuarium w Kaliszu, gdzie odbywają się międzynarodowe sympozja józefologiczne. Miejsce to przyciąga rzesze wiernych, m. in. pielgrzymują tam mężczyźni, rodziny Domowego Kościoła czy Ruch Światło-Życie. Św. Józef patronuje także wielu zgromadzeniom zakonnym.

Istnieją domniemane relikwie świętego, np. włoska Perugia szczyci się posiadaniem obrączki ślubnej św. Józefa, a niemiecki Akwizgran - jego obuwia. Opiekun Świętej Rodziny zadomowił się również w wielu ludowych porzekadłach, bo przecież "Józefowa cnota jaśniejsza od złota".

Głos ostatnich papieży

Także następcy św. Piotra z wielką czcią odnosili się do św. Józefa. Jako przykład niech posłuży choćby św. Jan XXIII, który uczynił oblubieńca Maryi m. in. patronem Soboru Watykańskiego II, a w którego dzienniku duchowym odnajdujemy wiele fragmentów dowodzących jego wielkiej estymy wobec Jezusowego opiekuna. Papież Polak napisał o nim natomiast specjalną adhortację apostolską "Redemptoris custos" w 1989 r. W nr. 30 czytamy m. in.: "Pokładając ufność w przemożnym wstawiennictwie św. Józefa, Kościół widzi w nim również wspaniały wzór nie tylko dla poszczególnych stanów życia, ale dla całej chrześcijańskiej wspólnoty, niezależnie od warunków życia i zadań, jakie w niej pełni każdy z wiernych". Innymi słowy - św. Józef to patron każdego z nas.

Warto też odnotować słowa Benedykta XVI wypowiedziane 19 marca 2009 r. w Kamerunie: "Gdy was przygniata zniechęcenie, myślcie o wierze św. Józefa. Gdy ogarnia was niepokój, myślcie o nadziei św. Józefa, potomka Abrahama, który ufał wbrew nadziei. Gdy opanowuje was gniew czy nienawiść, myślcie o miłości Józefa, który jako pierwszy człowiek zobaczył ludzką twarz Boga w osobie Dziecięcia poczętego z Ducha Świętego w łonie Dziewicy Maryi. Jak Józef nie bójcie się przyjąć Maryi, to znaczy nie bójcie się kochać Kościoła". Krótko mówiąc - św. Józef to wzór wytrwałości w wierze.

Objawienia św. Józefa

"Już samo wezwanie mojego imienia sprawia, że wszystkie demony uciekają w popłochu."

W styczniu 2010 roku biskup miejscowości Itapiranga w Brazylii, Carillo Gritti, zatwierdził objawienia św. Józefa jako mające "pochodzenie nadprzyrodzone".

Objawienia świętego Małżonka, który pojawiał się w wizjach wraz z Maryją i z Dziecięciem Jezus w ramionach, miały miejsca w latach 1994-1998. Edson Glauber, 22-letni student, otrzymał najpierw objawienie Maryi, jako Królowej Różańca i Pokoju. Tak jak w Fatimie Maryja prosiła o modlitwę różańcową, pokutę i częste przystępowanie do sakramentów świętych, zwłaszcza Komunii św. i sakramentu pojednania. Praktyki te mają uratować świat pogrążony w grzechu i niewierze. Następnie, razem ze swoim Boskim Synem, poprosiła o szczególne nabożeństwo do Przeczystego Serca św. Józefa.

Objawienia św. Józefa rozpoczęły się pierwszego marca 1998 roku. Św. Józef powiedział wówczas: "Mój drogi synu, nasz Pan Bóg przysłał mnie, abym powiedział ci o łaskach, jakie ześle na świat przez szczególne nabożeństwo do mojego Przeczystego Serca. Przez to nabożeństwo wiele dusz zostanie uratowanych z rąk diabła. Bóg, nasz Pan, pozwolił mi odkryć przed tobą obietnice mojego Serca."

"Tak jak ja jestem sprawiedliwy przed obliczem Pana, tak wszyscy, którzy będą mieli cześć do mojego Serca, będą również czyści, prawi i święci przed Jego obliczem. Wypełnię was tymi łaskami i cnotami, sprawiając, że każdego dnia będziecie wzrastać w świętości."

W następnych objawieniach św. Józef przedstawił zatrważający obraz ludzkości. "Tak wielu ludzi zostało zwiedzionych przez szatana! Diabeł nienawidzi ludzkości i chce zniszczyć obraz Boży, który jest w sercach każdego z was poprzez atak na cnotę czystości. Ta cnota jest najmilszą w oczach Boga, dlatego wasz przeciwnik tak zawzięcie ją atakuje w obecnych czasach. Wstrzymuję sprawiedliwą rękę mojego Boskiego Syna przed słuszną karą, jaka się należy ludzkości za grzechy nieczystości, które tak bardzo ranią Jezusa, i poprzez zasługi mojego Przeczystego Serca wypraszam wam ratunek."

Następnie św. Józef podaje, aby praktykować nabożeństwo pierwszych pięciu śród miesiąca ku czci jego Przeczystego Serca, na wzór czczenia Niepokalanego Serca Maryi. Podkreśla, że tego dnia na wszystkich biednych grzeszników, choćby ich grzechy były najgorsze, a sami nie wierzyli już w Boże miłosierdzie, spłynie tak obfity deszcz łask, że uchroni ich przed szatańskimi pokusami.

"Już samo wezwanie mojego imienia sprawia, że wszystkie demony uciekają w popłochu" - powiedział Józef, słusznie nazywany w litanii "postrachem duchów piekielnych".

Św. Opiekun Boskiego Syna obiecuje także pomoc i miłosierdzie dla wszystkich, którzy propagują nabożeństwo do jego Przeczystego Serca. "Wyryję ich imiona w swoim Przeczystym Sercu, tak jak wyryty mam w nim Krzyż mojego Syna i literę »M« oznaczającą moją Przeczystą Małżonkę, Maryję."

W oficjalnym rozporządzeniu biskup Gritti uznał Itapirangę jako miejsce objawień Świętej Rodziny. W osobnym dokumencie uznał również objawienia Maryi, które miały miejsce w tym samym miejscu w latach 2005-2010, a które są uzupełnieniem nabożeństwa do Przeczystego Serca św. Józefa. Maryja poleciła wówczas, aby oddać się w opiekę trzem Sercom: Najświętszemu Sercu Jezusa, Niepokalanemu Sercu Maryi i Przeczystemu Sercu Józefa.

Kult św. Józefa jest obecnie coraz bardziej popularny w Kościele, a od 2013 roku na polecenie papieża Franciszka imię "Józef" wprowadzono do wszystkich modlitw eucharystycznych.

za: www.gosc.pl

Godzinki o św. Józefie

Jutrznia

Zacznijcie usta nasze chwalić Boga swego,
I wielbić Go na wieki w Świętych sługach Jego.
Przybądź na pomoc Święty Józefie Piastunie,
Z Jezusem i Maryją, przy ostatnim zgonie.
Chwała Ojcu, i Synowi Jego przedwiecznemu,
I równemu Im w Bóstwie Duchowi Świętemu,
Jak była na początku, i zawsze i ninie,
Niech Bóg w Trójcy jedyny na wiek wieków słynie.

Hymn

Józefie! z pokolenia Dawida wydany,
Opiekunie Jezusa od Boga wybrany!
Poślubiony Panience stanu anielskiego,
Stróżu Arki przeczystej Króla niebieskiego!
Tyś sam jeden z młodzianów innych bardzo wiele
Oblubieńcem Maryi obrany w kościele:
Gdy łaska zakwitnęła w ręku twych cudownie,
Gołębica usiadła na głowie nadobnie.

K. Postanowił go Panem domu swego:
W. I książęciem wszystkiej posiadłości Jego.
K. Módl się za nami Święty Józefie,
W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Pana Chrystusowych.

K. Módlmy się: Prosimy Cię Panie abyśmy przez zasługi Józefa Świętego, Oblubieńca Przenajświętszej Rodzicielki Twojej, wspomożeni byli, iż czego prośbami naszymi otrzymać nie możemy, aby nam za jego przyczyną dano było; który żyjesz i królujesz na wieki wieków.
W. Amen.
K. Panie, wysłuchaj modlitwy nasze,
W. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie.
K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu chwała.
K. A dusze wiernych zmarłych przez Miłosierdzie Boże niech odpoczywają w
pokoju.
W. Amen.
Pryma

Przybądź na pomoc Święty Józefie Piastunie,
Z Jezusem i Maryją, przy ostatnim zgonie.
Chwała Ojcu, i Synowi Jego przedwiecznemu,
I równemu Im w Bóstwie Duchowi Świętemu,
Jak była na początku, i zawsze i ninie,
Niech Bóg w Trójcy jedyny na wiek wieków słynie.

Hymn

Tyś strapiony, nie wiedząc skrytej tajemnice,
Myślisz zaraz opuścić swą Oblubienicę:
Już to wszystko szwankuje! We śnie Anioł głosi:
Wesel się, mówi, nie bój, Panna Boga nosi.
Ocknąwszy tedy ze snu, uwierzyłeś słowom:
Jakoż też należało takim wierzyć mowom.
Zjednaj nam, byśmy wiary świętej tajemnice
Poznawszy, obaczyli w niebie Boskie lice!

K. Sprawiedliwy rozrastać się będzie jako lilija:
W. I będzie kwitnął przed Panem.
K. Módl się za nami Święty Józefie:
W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Pana Chrystusowych.